Mam marzenie: poród domowy.

Pierwszy poród za mną. Naturalny, wspólny, rodzinny, piękny. Co było w nim bolesnego i złego - zapominam, staram się. Wiadomo, dziecko najważniejsze, a pierwsze wymienione spojrzenie pozostaje na zawsze w pamięci. Decyzja o kolejnym dziecku jest dla mnie całkowicie naturalna i była podjęta tuż po narodzinach pierwszej córki. Skoro mogę podjąć