Nie chcę mieć syna!

Zanim zaszłam w ciążę, zawsze kiedy myślałam o dziecku, w głowie widziałam obraz córeczki. Małej, słodkiej, grzecznej i ułożonej dziewczynki. Patrzyłam na synków sióstr czy koleżanek i wiedziałam jedno - nie chcę mieć syna...   Zajście w ciążę i oczekiwanie na dziecko oznaczało zmianę moich poglądów. Byle było zdrowe - mówiłam. Ale

Nie lubię rozwydrzonych matek!

Jedna z moich ulubionych blogujących mam - Misako - napisała bardzo dobitny post, mówiąc samą prawdę o rozpieszczonych i rozwydrzonych dzieciakach. Szczerze powiedziawszy zgadzam się z nią, też nie lubię obcych rozwrzeszczanych dzieci. Ale nie to jest najgorsze - najbardziej nie lubię ich matek. Przedwczoraj miała miejsce taka sytuacja - jedziemy sobie autem

Nie chcę tu być, ucieknę!

Był taki moment. Mieszkałam w miejscu, którego nie lubiłam, wśród ludzi których nie akceptowałam, robiąc to, co nie przynosiło mi satysfakcji. Spakowałam się, powiedziałam sobie "pieprzę to". Wróciłam do domu, by się przepakować, wyruszyć dalej i zacząć nowe życie... Miałam wtedy dziewiętnaście lat. Byłam gdzie indziej, z kim innym. Wybrałam źle,

Czy macierzyństwo potrafi przytłoczyć?

Ten post jest z cyklu tych szczerych i osobistych. Pisząc go leżę w łóżku, z laptopem na kolanach. Obok mnie słodko śpi Zofia. Leży tu celowo. Patrząc na nią jest mi łatwiej wyrażać macierzyństwo w słowach. Jestem tylko człowiekiem Często nie mam już sił. Od niemalże 8 miesięcy wstaję co noc przynajmniej

Chcę rodzić naturalnie, ale serce nie sługa.

Ciągle się słyszy o cesarkach na życzenie, co zazwyczaj bulwersuje tę część kobiet, które albo jeszcze nie rodziły i nie wiedzą co to ból porodowy, albo są już po tak łagodnym porodzie, że nawet nie zorientowały się, że ich dziecko jest już na świecie. A przecież są kobiety, które rodziły

Dlaczego czasem nie potrafię być żoną i mamą?

Nie mogę powiedzieć, że ciąża mnie zaskoczyła. Mogę natomiast stwierdzić, że bieg wydarzeń jakie miały miejsce od chwili, gdy dowiedziałam się, że zostanę mamą, był - i nadal jest - zniewalająco szybki. Do tego stopnia, że nie zawsze nadążam za moim życiem. Bo jakby na to nie patrzeć, z niezależnej

Miłość przychodzi z czasem…

Jak to naprawdę jest kiedy w Twoim ciele poczyna się dziecko? Gdy Nowe Istnienie znajduje swój dom w Twoim brzuchu, a Ty z dnia na dzień musisz zmienić swój styl życia niemalże o 180 stopni? Nie wiem jak Wam, ale mnie nie wszystko przyszło z łatwością... Zrobiłam test, dwie krechy, jestem

Jak przełamać wstyd, czyli jaka matka taka córka…?

Kiedy byłam małą dziewczynką ciągle się wstydziłam. Nawet nie mogę to nazwać wstydem, bo ja zwyczajnie wszystkich dookoła się bałam... Dziadka, babci, wujków, sąsiadów - zdecydowanie bardziej nieufna była w stosunku do wszystkich mężczyzn niż kobiet, które jako tako tolerowałam. Jedyną ostoją i gwarancją ukojenia i spokoju była dla mnie

Idealna mama? Perfekcyjna pani domu? – NIE!

Jestem żoną, mamą na macierzyńskim, szyjącą z wyboru kobietą. Drogie mamy, same wiecie jak wysoce absorbująca jest opieka nad maluszkiem... Do moich codziennych obowiązków należy nie tylko ukochana Zofia, ale caaała masa szycia, zamówień, zamawiania nowych materiałów, wysyłania towaru... I tak można by wymieniać bez końca - co prawda nie

kartka z kalendarza.

Dziś myślami jestem w dniu, w którym zmieniło się moje życie... Jest 8 grudnia 2013 r. Niedziela. Przyjechałam na weekend do domu, bo i R. pojechał do siebie. Wczoraj moja starsza siostra oznajmiła mi cudowną nowinę! Jest w ciąży! Wszyscy się cieszymy, gratulujemy. W sercu czuję, że i u mnie coś