Moje laktacyjne grzeszki

Ilu z was, drodzy rodzice, udało się przy pierwszym dziecku uniknąć wpadek, porażek, grzeszków laktacyjnych? Nam, mając naprawdę znikomą wiedzę o karmieniu piersią, trochę się ich za uszami nazbierało. Nie jestem dumna z tego, że podczas ciąży nie przygotowałam się technicznie i merytorycznie do laktacji. Teraz jak o tym myślę

Laktacja, która płata figle.

Jak już to pisałam kilkakrotnie, w pierwszej ciąży z Zo, zamierzałam karmić piersią pół roku, potem przejść na „flachę”. Wtedy kompletnie nic nie wiedziałam o karmieniu piersią, oprócz tego, że to całkowicie normalne i naturalne. Dodatkowo przykład mojej mamy karmiącej mnie dwa i pół roku, czy moich sióstr karmiących swoje

Moja praca jako Promotora Karmienia Piersią – jak to wygląda w praktyce?

Promotor Karmienia Piersią, kurs, dyplom, promowanie laktacji. Na stronie Centrum Nauki o Laktacji teoretyczne kompetencje PKP polegają na: przekazaniu matce zasad postępowania w laktacji, które sprzyjają karmieniu piersią, znajomości fizjologii podstawowych procesów towarzyszących laktacji, wskazaniu matce symptomów najczęściej występujących problemów laktacyjnych, przekazaniu matce w jakiej sytuacji i w jakim czasie

Początek końca naszego karmienia piersią – cz. 1.

Mam na imię Weronika i od dwóch miesięcy nie karmię piersią. Zabrzmiało jak na grupie wsparcia? To dobrze, bo bardzo go potrzebuję. Kiedy pisałam tekst o tym, że karmienie piersią ma granice miałam na myśli tę jedną jedyną, granicę pierwszych sześciu miesięcy - minimalnego okresu wyłącznego karmienia piersią. Gdzieś w głowie

Karmienie piersią ma granicę!

Ciągłe pytania - "ile karmisz? Długo jeszcze będziesz karmić? Kiedy wreszcie odstawisz od piersi?". Chyba nie ma takiej mamy karmiącej, która by chociaż raz tego nie usłyszała.  Ilekroć przychodzi odpowiadać mi na takie pytania mówię jedno - do samoodstawienia.  Wtedy słyszę głośne "ileee?"... I tak się zastanawiam, czy karmienie piersią

Będziemy się karmić ile zechcemy!

Zaczęłam się zastanawiać, czy długie karmienie piersią nie zakrawa o jakąś chorobę psychiczną. Serio. Mam takie myśli, bo odnoszę wrażenie, że w gronie moich przyjaciół, znajomych, a co gorsza rodziny (!) jestem traktowana jak niespełna rozumu. Nie potrafię zrozumieć wątpliwego fenomenu teorii o owszem, korzystnym karmieniu piersią, ale co najwyżej do