Co roku przed świętami testuję przeróżne przepisy na pierniki i pierniczki. Zazwyczaj koncentrowałam się na tych „szybkich” do wypieczenia dzień przed świętami, gdzie jeszcze świeże lądowały na choince. Tym razem sięgnęłam do przepisu znalezionego w notatkach mojej mamy, na pierniczki, które wypieka się na kilka tygodni przed świętami. Ciasteczka potrzebują czasu na leżakowanie. Początkowo są zbite i twarde, by po około miesiącu zmięknąć, a tym samym osiągnąć idealną kruchość.

Składniki: (na około 200 ciastek)

  • 1200 g mąki pszennej
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 2 szczypty soli
  • 4 przyprawy do piernika (po 20g)
  • 4 jajka
  • 200 g masła lub margaryny do pieczenia
  • 500 g miodu wielokwiatowego
  • 300 g cukru

Masło, cukier, przyprawę do piernika i miód umieszczamy w garnuszku, podgrzewamy na małym ogniu, cały czas mieszając do połączenia składników. Doprowadzamy do wrzenia, wciąż mieszamy. Studzimy masę.
Mąkę przesiewamy razem z proszkiem do pieczenia i solą. Dodajemy jajka i wystudzoną masę. Drewnianą łyżką mieszamy do wstępnego połączenia składników, dalej wyrabiamy ręcznie. Gdyby ciasto bardzo się kleiło, podsypujemy delikatnie mąką. Formujemy kulę, ciasto umieszczamy w lodówce na przynajmniej dwie godziny.
Gdy ciasto dobrze się schłodzi, wyjmujemy z lodówki, dzielimy na porcje. Ciasto rozwałkowujemy porcjami – podczas gdy wycinamy ciasteczka z jednej porcji ciasta, reszta powinna w tym czasie dalej chłodzić się w lodówce, by łatwiej pracowało się z ciastem. Wałkujemy na grubość około 4-5 mm i układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia.
Pierniczki pieczemy* w temperaturze 170 stopni, w opcji grzania „góra-dół” przez około 7-9 minut, w zależności od grubości ciasta**. Warto pod koniec pieczenia na około pół minuty, włączyć termoobieg.

Pierniczki po upieczeniu są twarde. Po wystudzeniu należy umieścić je w szczelnie zamkniętym pudełku lub puszce, by leżakowały czekając na święta. Jeśli na około tydzień przed świętami, do puszki włożymy połówkę jabłka, pierniczki dodatkowo zmiękną i nabiorą delikatnego jabłkowego aromatu***.

DSC_1312

DSC_1315

DSC_1321

DSC_1323
* piekę dwie blachy na raz, pozostawiając między nimi jeden poziom przerwy.
** należy obserwować pierniczki – przy tej grubości, w kilka sekund mogą się przypalić.
*** każdego dnia należy wymieniać jabłko, wkładając świeżą połówkę.

Teraz pierniczki czekają na udekorowanie lukrem 🙂

W razie jakichkolwiek pytań – piszcie śmiało.

Karmicielka
Mam na imię Weronika, kreatywna mama. Jestem tu jako wyrozumiała kobieta karmiąca, przyjaciółka w laktacji i dobra dusza podczas porodowych zmagań. Cieszę się, że i Ty tutaj jesteś. Rozgość się i zostań ze mną na dłużej.
http://www.karmicielka.pl

Podobne posty

  • Nigdy nie próbowałam robić pierniczków Jakoś brakowało odwagi, ale twój przepis wydaje się łatwy, więc może w tym roku przełamię się 🙂 Wyglądają tak smacznie na zdjęciach, że aż czułam ich zapach 😀 Fajnie tu u ciebie, pozwolisz, że się rozgoszczę 🙂

    • Przepis jest naprawdę szybki i prosty, a zdobienie pierniczków to sama przyjemność 🙂
      Rozgość się i wpadaj jak najczęściej 🙂