Jedne mamy karmią piersią, inne tego nie chcą, jeszcze inne chciały, ale nie miał im kto pomóc i nie wyszło. Niezależnie od tego, w której grupie się znalazłaś, powinnaś być tak samo szanowana jako kobieta i matka. 

Będę twardo obstawać za tym, że naturalne mleko jest dla dziecka lepsze niż sztuczna mieszanka. I jest to potwierdzonym faktem. Jednocześnie nie oznacza to wyższości mam karmiących piersią nad mamami, które podają swoim dzieciom mieszankę. Nie jestem lepsza, bo karmię piersią. Nie zostanę wyniesiona na ołtarze, ani nawet nie zostanę męczennicą, bo wstaję do dziecka kilka czy kilkanaście razy w nocy, by podać mu pierś. Tak samo jak to, że karmisz butelką nie czyni cię wyklętą matką, złą kobietą, a co gorsza, totalnie niedojrzałą do roli matki. I nieprawdą jest, że podając mleko modyfikowane jesteś leniwa, wyspana i robisz to z czystego egoizmu. NIE! Prawdopodobnie mogłaś wybrać, lub musiałaś, w jaki sposób będzie żywione twoje dziecko przez pierwszych kilka miesięcy. Wybrałaś i to była twoja decyzja. Cokolwiek zdecydowałaś wiesz, że to najlepsze wyjście dla ciebie i twojego maleństwa.

Jeszcze niedawno żyłam w przeświadczeniu, że mamy KP mają jedyną i unikalną więź ze swoimi dziećmi, której z pewnością nigdy nie doświadczą mamy karmiące butelką. Bzdura! Być może ta więź jest inna, ale każda z nich jest wyjątkowa i niepowtarzalna. Myślałam też, że tylko kontakt poprzez pierś może być podstawą do w pełni rozumianej bliskości. Że tylko ta bliskość jest prawdziwa. A co z tą bliskością między rodzicem karmiącym butelką a dzieckiem? Czy tego nie można nazwać bliskością..? Przecież to też trzymanie w ramionach, patrzenie sobie w oczy, przytulanie i wsłuchiwanie się w bicie serca…
Byłam też pewna, że to matczyna pierś kojarzy się dziecku ze spokojem, jest azylem, jedynym miejscem w którym potrafi się wyciszyć. Ale to tak nie działa. To nie jest kwestia piersi, a osoby w postaci mamy czy taty. To te ramiona, objęcia, zapach dają poczucie bezpieczeństwa. To miłość jest najważniejsza.

Niezależnie od tego jakie mleko dostaje twoje dziecko, ty jesteś wspaniałą mamą. Taką, która daje wszystko co najlepsze, zaspokaja potrzeby dziecka na miarę swoich możliwości. Żadna z nas nie ma prawa czuć się lepszą czy gorszą w tej kwestii. 

Karmicielka
Mam na imię Weronika, kreatywna mama. Jestem tu jako wyrozumiała kobieta karmiąca, przyjaciółka w laktacji i dobra dusza podczas porodowych zmagań. Cieszę się, że i Ty tutaj jesteś. Rozgość się i zostań ze mną na dłużej.
http://www.karmicielka.pl

Podobne posty

  • Bardzo dobrze napisane. A tytuł postu każda kobieta powinna wbić sobie do głowy 🙂

    • I każdego dnia czuć się piękną i wyjątkową! 🙂

  • Piękny tekst! <3