Dziś w roli głównej – muffiny. Testowałam wiele przepisów i do tej pory żaden nie przypadł mi do gustu tak, jak ten. Jestem zwolennikiem szybkich, prostych przepisów, bez konieczności ciągłego odważania składników. Może dlatego bardziej doceniam smak muffinów?

 

MUFFINKI CZEKOLADOWE

 

  • półtorej szklanki mąki pszennej,
  • dwie łyżki kakao,
  • 3/4 szklanki cukru (osobiście daję jeszcze mniej),
  • tabliczka gorzkiej czekolady,
  • 150 g masła,
  • łyżka cukru wanilinowego (lub kilka kropel ekstrakty z wanilii),
  • łyżeczka proszku do pieczenia,
  • łyżeczka sody oczyszczonej,
  • 2 jajka,
  • 170 ml mleka
  1. Piekarnik ustawiamy na temperaturę 170 – 180 stopni, tryb grzania: góra-dół.
    Masło rozpuszczamy w garnuszku, pozostawiamy do wystygnięcia. Następnie do miski wrzucamy kolejno wszystkie suche składniki. Dobrze mieszamy, tak by równo się połączyły.
  2. Wykładamy blachę do pieczenia muffinów papilotkami. Porcja ciasta przewiduje 12 sztuk czekoladowych muffinów. Następnie kroimy czekoladę na kawałeczki (gorzką czekoladę można zastąpić białą lub mleczną, przy czym należy pamiętać, że muffinki zyskają tym samym na słodkości). Jeśli trzymacie czekoladę tak jak ja – w lodówce – wystarczy ją ‚podźgać’ nożem i sama rozpadnie się na kawałeczki.
  3. Mleko miksujemy z jajkami – do połączenia składników.
  4. Do miski z suchymi składnikami wlewamy wystudzone masło, masę mleczno-jajeczną i delikatnie mieszamy. Pod koniec mieszania dodajemy pokrojoną czekoladę.
    Ciasto przekładamy do papilotek, mniej więcej do 3/4 ich wysokości (ja wkładam zawsze tyle, by nie zostało mi ciasta. Nawet jeśli będzie go więcej, babeczka nie wypłynie z papilotki, a ładnie nad nią wyrośnie).
  5. Wkładamy blachę do pieca i pieczemy około 25 minut. Po wyjęciu z piekarnika, jeszcze gorące muffiny wyjąć z blachy i studzić na kratce.

 

W efekcie dostajemy przepyszne muffiny mocno czekoladowe. Babeczki są pulchne, „w punkt” słodkie, z wyczuwalną nutą gorzkiej czekolady i cudownie chrupiącą skórką wierzchnią 🙂

Oryginalny przepis znaleziony TU. Zmodyfikowany na moje potrzeby.