Czy naprawdę w ciąży słuchałyście Mozarta na potęgę, żeby Wasza pociecha miała lepiej rozwinięty mózg i była zdolniejsza…?
Sama pochodzę z rodziny ściśle związanej z muzyką i od małego obracam się w gronie ludzi uzdolnionych w tejże dziedzinie. Muzyka klasyczna też nie jest mi obca, ale darujcie… Do mnie osobiście Pan Wolfgang Amadeusz Mozart swoją muzyką nie przemawia, w przeciwieństwie do zdolnego do szaleństwa, ujmującego moje serce Fryderyka. Ale ja nie o moich upodobaniach muzycznych chciałam pisać, a o wpływie muzyki klasycznej na „hodowlę” nowego, małego stworzonka.
Otóż naukowcy przekonują, że warto w ciąży puszczać sobie muzykę klasyczną, która uspokaja, rozwija i sprawia, że nasz mały bobas będzie wysoce zorganizowany po przyjściu na świat. Czy to więc oznacza, że moje dziecko będzie rozwrzeszczane i niespokojne, bo przez całą ciążę głównie słuchałam RMFu?!

Znalazłam więc złoty środek! Jest bowiem taki człowiek jak Raimond Lap, holenderski kompozytor, który przetworzył ciężką muzykę klasyczną na dziecięce brzmienia, tworząc tym samym – muzykę bobasa. Stworzył w sumie dziewięć różnorakich płyt, począwszy od właśnie Mozarta, po dziecięce kołysanki. Sama nie wiem czy byłabym skłonna do zakupu tych płyt, bez wcześniejszego dokładnego ich przesłuchania, ale na wieeelkie moje szczęście mam starsze siostry – jedna z nich lubi takie klimaty, więc się osłuchałam maluchowych hitów i to kolejna rzecz, którą mogę spokojnie Wam – drogie mamy – polecić.

Na Facebooku wrzucę Wam link do strony sklepu z płytami CD Muzyka Bobasa, gdzie możecie odsłuchać 30 sekund z każdego znajdującego się na płycie utworu. Dodam jeszcze, że cena między sklepem, a płytami na allegro różni się o całe 95 gr. Może to i mało, ale przy zakupie całej serii dychę macie w kieszeni 😉 Jeśli chodzi o koszt przesyłki – w szczególności jeżeli tak jak ja lubujecie się w szybkiej kurierskiej dostawie – to na oficjalnej stronie sklepu jest dość drogo, dlatego znów jestem za Allegro.pl. Tam koszt jednej płyty to 20 zł. Może nie warto wszystkich kupować od razu – bo znajdują się też tam takie tytuły jak np „Bobas na Majówce”, czy „Gwiazdka Bobasa”, ale usypianki czy klasyka to dla mnie absolutna podstawa 😉

 

 

 

 

 

Podobne posty