szpital na Prostej.

Szczęście zależy od wielu czynników, dla każdego szczęście to coś innego. Wymieniając się ze znajomymi historiami porodowymi uświadamiam sobie jak wiele szczęścia miałam rodząc moją Zosię... Niesamowicie bałam się szpitala. Daleko szukać nie trzeba żeby to udowodnić, wystarczy poczytać kilka postów wcześniej o moich lękach, jeszcze w końcowym okresie ciąży. Wiele mam

zaskoczenie porodowe, czyli strach ma wieeeelkie oczy.

Na temat porodu słyszałam wiele opinii, jeszcze więcej oczytałam się na forach internetowych w trakcie trwania ciąży. Przez dziewięć miesięcy wizja porodu spędzała mi sen z powiek, potęgując u mnie wciąż narastający strach. Z jednej strony to normalne, bać się czegoś nowego, czegoś, co otoczone jest taką złą sławą. Jednak

Home sweet home!

Jestem oficjalnie mamą! ;-) Oczywiście na posty o porodzie, szpitalu, o tym co się wydarzyło przez ostatni tydzień będzie jeszcze czas - na razie prezentuję oto naszą piękną Zofię ;-) I tak po kilku szpitalnych dniach jesteśmy już w domu ;) Zosia jak na razie należy do grupy dzieci, których "nie ma",

muzyka bobasa

Czy naprawdę w ciąży słuchałyście Mozarta na potęgę, żeby Wasza pociecha miała lepiej rozwinięty mózg i była zdolniejsza...? Sama pochodzę z rodziny ściśle związanej z muzyką i od małego obracam się w gronie ludzi uzdolnionych w tejże dziedzinie. Muzyka klasyczna też nie jest mi obca, ale darujcie... Do mnie osobiście Pan

leżaczek – bujaczek, czyli mebel bardzo funkcjonalny.

W wielu domach Matek Polek zauważyć można dość często mebel przypominający jednocześnie bujający się leżak, który po pewnym czasie przeobraża się w krzesełko do karmienia dzieciaczków. Kompletując wyprawkę dla mojego dziecka sugerowałam się nie tylko tym co najpotrzebniejsze, ale też - jak każda kobieta - tym co fajne, bajeranckie, przydatne

chustowanie

Wiele różnych opinii krąży w okół tematu chustowania, wpływu noszenia dziecka w chuście na jego późniejszy rozwój motoryczny, oraz nieocenionej bliskości dziecka z matką, którą niezaprzeczalnie zapewnia noszenie malucha przy sobie. Z mojego małego doświadczenia, zdobytego przez bycie nianią i przez podglądanie zachowań starszej siostry stwierdzam, że chusta to rzecz niebywale